Całun Turyński w Turynie — co warto wiedzieć?

Tagi , , , , ,

Całun Turyński to lniana tkanina o wymiarach 4.4 m x 1.1 m z wizerunkiem ukrzyżowanego Jezusa, która stała się popularną relikwią wśród chrześcijan. Niektórzy uważają, że jest to autentyczny całun pogrzebowy Jezusa Chrystusa. Dla innych natomiast jest to ikona religijna, która odzwierciedla historię Chrystusa i niekoniecznie jest to oryginalny całun. Ponad 600 lat po tym, jak po raz pierwszy pojawił się on w zapiskach historycznych, Całun Turyński jest ważnym symbolem religijnym na całym świecie. Co warto o nim wiedzieć i gdzie można obejrzeć Całun Turyński?

Całun Turyński — historia

Całun po raz pierwszy pojawił się w średniowiecznej Francji. Najwcześniejsze wzmianki o Całunie Turyńskim pochodzą z miejscowości Lirey we Francji z lat 50 – tych XIII w. Francuski rycerz Geoffroi de Charny prawdopodobnie pokazał go dziekanowi kościoła w Lirey jako autentyczny całun pogrzebowy Jezusa. Nie wiadomo jednak w jaki sposób rycerz wszedł w jego posiadanie. Nie wiadomo także, gdzie się znajdował w ciągu 1300 lat, które upłynęły od pochówku Jezusa. Ówczesny papież ogłosił, że nie jest to prawdziwa relikwia historyczna. Jednak po wystawieniu Całunu na widok publiczny Kościół w Lirey zaczął przyciągać wielu pielgrzymów. Wielu ważnych członków tego kościoła pozostało sceptycznych co do jego autentyczności.

Zanim Całun został przeniesiony do Turynu, omal nie zginął w pożarze. W 1502 r. rodzina Sabaudzka umieściła Całun w kaplicy Sainte-Chapelle w Chambéry. W 1532 r. w kaplicy wybuchł potężny pożar. Stopił on część srebra znajdującego się w pojemniku chroniącym Całun. Srebro to spadło na część relikwii i przepaliło go. Do dziś widoczne są ślady po tym wydarzeniu i plamy wody w miejscach gaszenia pożaru.

W 1578 r. Całun został przeniesiony do Katedry św. Jana Chrzciciela w Turynie, który później stał się częścią Włoch. Od tamtej pory Całun się tam znajduje, z wyjątkiem II wojny światowej, kiedy go ukryto.

Całun Turyński — badania nad autentycznością

Do tej pory przeprowadzono wiele badań naukowych nad jego autentycznością. Mimo że papież Klemens VII ogłosił całun za fałszywy ponad 600 lat temu, do dziś nie ustają dyskusje na temat jego autentyczności. Począwszy od XX w., osoby stojące po obu stronach sporu zaczęły podpierać swoje argumenty badaniami naukowymi.

W latach siedemdziesiątych XX w. w ramach projektu badawczego Całun Turyński — Sindone di Torino stwierdzono, że znaki na tkaninie odpowiadają ukrzyżowanemu ciału, a plamy to prawdziwa ludzka krew. W 1988 r. naukowców stwierdziła, że ich analiza wykazała, iż Całun powstał pomiędzy 1260 a 1390 r.. Inne badania wykazały, że mógł on powstać pomiędzy 300 r. p.n.e. a 400 r. n.e. W 2018 r. naukowcy wykorzystali techniki kryminalistyczne, aby udowodnić, że plamy krwi na całunie nie pochodziły od Chrystusa.

Całun Turyński i stanowisko Kościoła

Po raz pierwszy wspomniany w 1354 r. Całun został uznany w 1389 r. przez miejscowego biskupa Troyes jako fałszywy. Obecnie Kościół katolicki formalnie nie popiera ani nie odrzuca autentyczności Całunu. W 2013 r. papież Franciszek określił go jako: „ikonę człowieka biczowanego i ukrzyżowanego”. Całun Turyński znajduje się w kaplicy królewskiej katedry w Turynie, w północnych Włoszech. Od 1578 r. intensywnie się go bada i nadal jest kontrowersyjną kwestią wśród biblistów oraz naukowców.

Ochrona Całunu Turyńskiego

Niezwykle kruchemu Całunowi Turyńskiemu zapewnia się całodobową, profesjonalną ochronę. Dodatkowo jest on bardzo rzadko pokazywany publicznie. Strzegą go kamery oraz kuloodporne szkło. Zabezpieczenie w postaci szkła okazało się dużą przeszkodą w 1997 r., kiedy to w Katedrze św. Jana Chrzciciela wybuchł pożar. Strażacy mieli problem, żeby przebić się przez 4 warstwy kuloodpornego szkła, by uratować tkaninę.

Całun Turyński — wkroczenie w erę cyfrową

W kwietniu 2020 w związku z panującą epidemią COVID-19 ludzie na całym świecie, mogli obejrzeć Całun Turyński online na Wielkanoc. Ostatni raz Całun był wystawiony publicznie w 2015r.

Całun Turyński — gdzie można obejrzeć?

Całun Turyński — Sindone di Torino przechowywany jest w Kaplicy Świętego Całunu — La Cappella della Sacra Sindone w Katedrze Metropolitalnej św. Jana Chrzciciela w Turynie. Kaplica ta znajduje się w lewej bocznej nawie pod Królewską Trybuną. Z kolei Sindone di Torino jest przechowywany w zamkniętej, olbrzymiej skrzyni – od 2000 roku. Można go zobaczyć jedynie podczas tzw. ,,wystawienia’’ – ostensione. Zazwyczaj wystawienia są w trakcie szczególnych okazji, jak na przykład w 1978 roku, w 400 rocznicę przywiezienia Całunu do Turynu. Ostatnie wystawienie Całunu Turyńskiego dla publiczności miało miejsce 3 kwietnia 2021 roku, w Wielką Sobotę.

Może Cię zainteresować: Turyn – 10 najlepszych hoteli w centrum miasta

Muzeum Całunu Turyńskiego — Museo della Sindone

Każdy, kto interesuje się historią Sindone, powinien odwiedzić położone w odległości około 10 minut spacerem od Katedry — MuseoMuseo della Sindone. Muzeum to znajduje się w podziemiach Kościoła La Chiesa del SS. Sudario. Znajduje się tam także związane z nim Międzynarodowe Centrum Studiów nad Całunem — Centro Internazionale di Studi Sulla Sindeone. Oprócz naturalnej wielkości i wiernej w szczegółach kopii Całunu Turyńskiego można tam także zobaczyć film, który wyjaśnia znaczenie śladów utrwalonych na tej tkaninie. Można zobaczyć ślady dwóch pożarów, które omal nie doprowadziły do zniszczenia całej tkaniny. Na tkaninie odciśnięte są rany na całym ciele i głowie Jezusa Chrystusa. Bez problemu można rozpoznać ślady na przegubach dłoni po przybiciu ich do krzyża. Na Całunie Turyńskim jest także ponad 120 śladów po uderzeniach bicza, który posiadał metalowe kulki. Naukowcy odkryli również na tkaninie pozostałości olejków, którymi dokonano ostatniego namaszczenia Jezusa, tj. wonnych ziół, aloesu oraz mirry.

Museo della Sindone można szczegółowo poznać całą historię dokumentacji fotograficznej Całunu. Począwszy od pierwszej fotografii wykonanej w 1898 roku przez Secondo Pia, po negatyw, na którym widoczna jest twarz Jezusa Chrystusa.

Poprzedni

Turyn — atrakcje dla dzieci

Gdzie na narty w Piemoncie?

Następny

Dodaj komentarz